Kiedy słyszysz „wino pomarańczowe”, pewnie myślisz: pewnie z pomarańczy? To naturalne skojarzenie, choć mylnie prowadzące. Wino pomarańczowe nie ma z pomarańczami nic wspólnego poza kolorem – powstaje z białych winogron, ale produkowane jest jak czerwone. To jeden z najstarszych stylów winiarskich świata (ponad 8 tysięcy lat tradycji), który dziś przeżywa renesans. Jeśli szukasz wina, które wyróżnia się na tle klasycznych białych i czerwonych, pomarańczowe to świetny wybór na początek.
W skrócie
Wino pomarańczowe to białe wino zrobione „po czerwonym” – skórki białych winogron zostają w kontakcie z moszczem od kilku dni do kilku miesięcy (to tzw. maceracja). Dzięki temu ma bursztynową barwę, wyraźne taniny i aromat suszonych owoców, herbaty i miodu. Smakuje jak połączenie białego i lekkiego czerwonego wina. Pochodzi z Gruzji, dziś powstaje też w Polsce.
Co to jest wino pomarańczowe
W normalnej produkcji win białych winogrona od razu się wyciska, a sok fermentuje bez skórek. W winie pomarańczowym robi się inaczej – skórki (czasem też pestki i szypułki) zostają w kontakcie z moszczem przez kilka dni, tygodni, a nawet miesięcy. Ten etap nazywa się maceracją i to on decyduje o charakterze wina. Podczas maceracji ze skórek wyciągają się trzy rzeczy: barwniki (bursztynowa lub złoto-pomarańczowa barwa), taniny (lekkie „ściąganie” w ustach, dzięki któremu wino zbliża się smakiem do lekkich czerwonych, takich jak Pinot Noir czy Beaujolais) oraz aromaty – suszone owoce, herbata, orzechy, przyprawy, czasem dzikie nuty naturalnej fermentacji. Oficjalnie wino pomarańczowe wciąż klasyfikowane jest jako białe (w UE nie ma osobnej kategorii na ten styl), ale smakowo bliżej mu do lekkiego czerwonego. W Gruzji do dziś mówi się „wino bursztynowe” – nazwa „pomarańczowe” przyjęła się dopiero w 2004 roku, a wymyślił ją brytyjski importer David A. Harvey.
8 tysięcy lat w jednym kieliszku
Gruzja uważana jest za kolebkę stylu – tamtejsza metoda produkcji w glinianych amforach zakopanych w ziemi, zwanych qvevri, liczy około 8 tysięcy lat i w 2013 roku została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Przez wieki technika przetrwała głównie na Zakaukaziu, ale w Europie odeszła w zapomnienie. Powrót zawdzięczamy Joško Gravnerowi, słoweńsko-włoskiemu winiarzowi z regionu Collio. W 1997 roku zaczął eksperymentować z długą maceracją, w 2000 pojechał do Gruzji, przywiózł amfory qvevri i zaczął robić wino „po gruzińsku”. Dziś ma ich 47 – najwięcej spośród winiarzy spoza Gruzji. Od tego czasu pomarańczowe wino rozprzestrzeniło się na cały świat – od Słowenii i Chorwacji po Austrię, Francję, Hiszpanię, Nową Zelandię i RPA. Polska też ma już swoje etykiety.
Jak smakuje i z jakich szczepów powstaje
Smak zależy od długości maceracji i odmiany winogron, ale są cechy wspólne: taniny (lekkie ściąganie w ustach), suszone owoce i skórka pomarańczy (kandyzowane cytrusy, pigwa, miód, orzechy), nuty herbaciane (Earl Grey, hibiskus, suszone kwiaty) oraz dzikość i umami – czasem aromaty kiszonek, kojarzone z naturalną fermentacją. To nie wada, tylko cecha stylu. Im krótsza maceracja (kilka dni do dwóch tygodni), tym wino lżejsze i owocowe. Im dłuższa (miesiące), tym bardziej złożone i długowieczne. Na początek szukaj win krócej macerowanych. Najlepiej sprawdzają się szczepy z grubą skórką i aromatyczne: Gewürztraminer (pikantny, bogaty), Graševina (klasyk Chorwacji i Słowenii), Chardonnay, Sauvignon Blanc, Pinot Gris (łatwiejsze w odbiorze), Ribolla Gialla, Malvasia Istriana (włosko-słoweńskie klasyki) oraz gruzińskie Rkatsiteli, Mtsvane, Tsolikouri. W Polsce najczęściej wykorzystywany jest Solaris.
Gdzie powstaje – od Gruzji po polskie winnice
Trzy najważniejsze regiony świata to Gruzja (Kachetia i Imeretia), Włochy i Słowenia (Collio, Friuli-Wenecja Julijska, Goriška Brda) oraz Chorwacja (Istria, Plešivica). Austria (Styria z producentami takimi jak Sepp Muster czy Gut Oggau) też ma mocną pozycję, a pomarańczowe wino robi się już praktycznie wszędzie. Polska też coraz śmielej wchodzi do gry. Warto szukać butelek z Winnicy Turnau (Solaris „Ambre”), Winnicy Pszczew („Forange” z Chardonnay), Winnicy Wieliczka („Jantar”), a także Winnicy Płochoccy, de Sas, Jakubów, Nizio Naturals czy Winnicy Silesian.
Jak podawać
Temperatura: schłodzone, ale nie lodowate – ok. 10-13°C. Wyjmij z lodówki 15-20 minut przed podaniem. Kieliszek: większy, najlepiej do czerwonego wina (typu burgund). Dekantacja: przy dłużej macerowanych winach warto – napowietrzenie otwiera bukiet.
Z czym to pić
Pomarańczowe łączy kwasowość białego z taninami czerwonego, więc sprawdza się tam, gdzie inne wina nie dają rady. Najlepsze pary: Kuchnia azjatycka: sushi, sashimi z tłustych ryb, tajskie curry, kimchi. Wędliny i mięsa: wędzona makrela, pstrąg, pieczona kaczka, gęś z jabłkami, wieprzowina w sosie śliwkowym. Kuchnia włoska: makaron z kremowymi i serowymi sosami, risotto z grzybami leśnymi. Sery dojrzewające: gouda, comté, cheddar. Kuchnia polska: bigos, gołąbki, pieczony schabowy, żurek – tu pomarańczowe bywa nie do zastąpienia. Warzywa i grzyby: grillowane bakłażany, dynia, gulasz z soczewicy. Czego raczej unikać? Bardzo delikatnych dań – gotowanej białej ryby, lekkich sałatek.
Z pasją polecamy
Jeśli chcesz zacząć od czegoś bezpiecznego i bardzo polskiego, sięgnij po Winnica Turnau Ambre (Solaris, ok. 80-100 zł). Bursztynowa barwa, aromat dojrzałego jabłka i skórki pomarańczy, w ustach wytrawne i cierpko-herbaciane. Trzy tygodnie maceracji wystarczą, by poczuć charakter stylu, ale wino pozostaje lekkie i przystępne – świetny towarzysz polskiego obiadu.
Dlaczego to kochamy
Pomarańczowe to dla nas wino z historią i charakterem – nie próbuje się podobać wszystkim, ale jeśli trafi w Twój gust, zostanie z Tobą na długo. Ma w sobie coś z archeologii (8 tysięcy lat tradycji), coś z przygody (każda butelka to niespodzianka) i coś z prostoty – świetnie smakuje przy polskim obiedzie.
Podsumowanie
Wino pomarańczowe to nie chwilowa moda, tylko powrót do jednej z najstarszych tradycji winiarskich świata. Jeśli szukasz wina z charakterem, historią i zaskakującym smakiem – daj mu szansę. Najlepiej zacząć od butelki z krótszą maceracją i stopniowo odkrywać bardziej złożone wina z amfor. W Polsce masz coraz więcej okazji, by spróbować – zarówno butelek importowanych, jak i od lokalnych winiarzy. Trzymamy kieliszki i życzymy dobrych odkryć. Pij odpowiedzialnie. Treści przeznaczone dla osób pełnoletnich.